• Odsłony: 361

Przegląd siatkarski cz.1/3

 

W minionych tygodniach doznaliśmy wielu pozytywnych emocji związanych z meczami męskiej siatkówki. Zawodnicy Osiemnastki na wyjeździe podejmowali V Liceum Ogólnokształcące, Zespół Szkół Samochodowych oraz XIV Liceum Ogólnokształcące. Mimo przerw w treningach, to dzięki meczom, drużyna utrzymała odpowiedni rytm. Ale jak to dokładnie było?

 

 V LO -  XVIII LO


Pierwszy mecz wyjazdowy Osiemnastkowicze rozgrywali na trudnym terenie, jednej z najmniejszych sal gimnastycznych z jakimi mieli do czynienia dotychczas. Niski sufit, boisko o wymiarach sali gimnastycznej, zaledwie 50 centymetrów przestrzeni na serwowanie... Mecze na takich salach bywają frustrujące ze względu odbiory mocniejszych zagrywek i ataków przeciwnika, jednak tym razem było znacznie lepiej.


W pierwszym secie od początku uzyskaliśmy znaczną przewagę, nasz kapitan Michał Jęśko oraz jeden z czołowych zawodników Tomasz Grzesiak unosili się jakby na skrzydłach, raz po raz, wbijając siatkarskie ,,gwoździe". Załapali idealną harmonię i rytm, dzięki którym utrzymywali wysoką dyspozycję aż do samego końca spotkania. Mimo chwili dekocentracji w pierwszym secie, rywale byli bez większych szans. 


Drugi set był momentem słabości. Zawahanie sprawiło, iż boleśnie odczuliśmy to na boisku. Braki w asekuracji i zepsute zagrywki zaważyły na końcowym rezultacie seta. Występująca w roli trenera, ze względu na niemożność przybycia Pani Uli Raciborskiej, Pani Dorota Chmiel zareagowała na słabo rozegrany set spokojnie. Wlała w serca nadzieję, dodając motywacji. Dalej mieliśmy szansę wygrać, gdyż rywal mylił się w najprostszych aspektach gry.


Na trzeciego seta wyszliśmy już pewniej. Podniesione do góry głowy i myśl, że jesteśmy w stanie dokonać tego, po co tu przyjechaliśmy, pokazać jak silna jest Osiemnastka. Dobre wystawki naszych asów na rozegraniu, Oliwii Skibickiej oraz Kacpra Bociańskiego od początku zaowocowały punktowo. Potężnymi atakami nasz kapitan przebijał się przez blok Piątkowiczów. Mimo tego, że nie były to zawsze skuteczne ataki, nie załamywał się. Ponownie do gry w ataku włączył się Tomek Grzesiak. Teraz raz po raz, z jednej i drugiej strony mieliśmy dwóch punktujących atakujących. Jednak trzeba też pochwalić przeciwnika, wygrany set dodał im animuszu. Do samego końca walczyliśmy i wyrwaliśmy im seta z niewielką przewagą punktową.


Nieco podłamani przeciwnicy w czwartym secie pozwalali nam już na więcej. Brak bloków, błędne przyjęcia oraz dotknięcia siatki sprawiły, iż w mig odskoczyliśmy na znaczną ilość punktów. Dalej było już tylko gorzej z rywalem. Dobra zagrywka Kacpra Bociańskiego w dzisiejszym spotkaniu, odbiór każdego z naszych Osiemnastkowiczów doprowadziły do pierwszego w tym sezonie i oby nie do ostatniego zwycięstwa!