• Odsłony: 646

Riotka jest tylko jedna

Nowy rok przyniesie nam zapewne wiele muzycznych debiutów, powrotów oraz hitów. Już w Sylwestra mogliśmy zobaczyć najnowszy klip królowej Dody „Riotka”. Co jako odbiorcy dostaliśmy? Trudno ocenić.

Lata świetności Doroty Rabczewskiej minęły już parę lat temu, mimo to polska Diva nie zamierza zejść ze sceny i chce udowodnić, że nadal jest „Jedyną Królową”. Jeszcze przed odliczaniem do końca roku na oficjalnym kanale Dody pojawił się nowy teledysk „Riotka” 

https://www.youtube.com/watch?v=aII6a0EBknI

„Riot” z angielskiego możemy przetłumaczyć jako „bunt”, a „rioter” – buntownik. Czyli Doda po raz kolejny mówi o sobie jako buntowniczce. Niestety w żadnej linijce tekstu nie mogę znaleźć takiego (czy innego) przekazu. Piosenka jest o niczym, nie opowiada żadnej historii, nie opisuje emocji. Jedyne co wiemy to: „Nie będzie jutro czuć”. Melodia nie wpada w ucho, a po chwili zapominamy jaki był rytm. Piosenkę trzeba by było przesłuchać co najmniej pięćdziesiąt razy, aby cokolwiek z niej zapamiętać.

Teledysk od strony technicznej prezentuje przyzwoity, a nawet światowy poziom. W Polsce ciężko wyprodukować taki klip , więc za to należą się duże brawa. Chociaż możemy zauważyć dość sporo zapożyczeń od innych gwiazd muzyki. Doda siedząca nago na koniu ewidentnie kojarzy nam się z Miley Cyrus.

Musimy powiedzieć sobie, że polska scena muzyczna leży. Mamy pełno młodych, ambitnych gwiazd, które niestety chyba nie potrafią wykorzystać do końca swoich możliwości. Chociaż nie niedoceniajmy wokalistów, którzy stworzyli „hity na lato” jak Ewelina Lisowska, Enej, czy Cleo & Donatan. Oby ten rok zaskoczył nas świeżą dostawą dobrej muzyki. 

//