• Kategoria: Wydarzenia i opinie
  • Odsłony: 143

Wielki Powrót!

Powrót do szkoły wiąże się z różnymi emocjami. Mogą być one pozytywne ale również negatywne. Myślę, że każdemu z nas jest ciężko się odnaleźć w tej sytuacji. Niektórzy z nas bardziej zamknęli się w sobie i tak nagły powrót może być dla nich trudny. Jednak są w tej sytacji również plusy, możemy w końcu odbudować relacje z innymi ludźmi. Jeśli chodzi o mnie, to chyba to był największy problem. Sam fakt, że nie mogłam spędzać czas z innymi rówieśnikami był dla mnie dosyć trudny i przytłaczający. Tak jak wspomniałam wcześniej, w powrocie do szkoły znajdziemy i plusy i minusy, a poniżej przedstawiam kilka wypowiedzi osób z naszej szkoły. 

''Po powrocie do szkoły na pewno ucieszył mnie widok znajomych i przyjaciół. Niektórych z nich dawno nie widziałam, a teraz mogę sobie z nimi porozmawiać. Na przerwach mogę się pośmiać ze znajomymi i spędzić z nimi świetne chwile. Jednak każdego dnia czuję spore zmęczenie, a na zajęciach czasami trudno jest się skupić.''

''Cieszę się że chociaż na ostatni miesiąc, niecałe 2 tygodnie wracamy do szkoły. Siedzenie w domu przez cały rok źle na mnie wpłynął, psychicznie jak i fizycznie, straciłam kontakty z rówieśnikami, staliśmy się dla siebie obcy, z nikim się nie spotykałam ani z nikim nie gadałam, dom, miejsce komfortu zastąpiliśmy szkołą od 7 do 15 siedziałam przed laptopem i nie mogła ruszyć się z krzesła. Stałam się trochę antyspołeczna mimo tego że mam wiele zainteresowań i znajomych, to wolny czas, odreagowanie od „szkoły online” nic nie robiłam, nie tylko ja, ale wiele osób przeszło na zajęciach online przysłowiową „depresję”, straciłam chęci do wszystkiego, czasami aż płakać mi się chciało na zajęciach.

Jestem osobą, która potrzebuje ciągłego kontaktu ze społeczeństwem i być na powietrzu, a nie w zamkniętym pomieszczeniu z czterema ścianami i z widokiem przez okno. Na zajęciach online także niczego się nie nauczyłam, inaczej się uczy w szkole a inaczej przez komputer online, czuję, że jestem dobry rok z materiałem w tyle.

Powrót do szkoły na ostatnie 2 tygodnie jest z jednej strony bezsensowny, bo dlaczego wypuszczają nas teraz, a cały rok trzymali nas zamkniętych, z drugiej potrzebowałam tego. Wyście z domu, ubranie się ładnie, pomalowanie, zadbanie o sobie dobrze na nas wpływa. Mogę teraz zadbać o sobie, bo w domu i tak wiedziałam że nie muszę nigdzie wyjść i nikomu się nie pokazywać. Teraz wstaje wcześniej szykuję się i wychodzę a po drodze widzę wszystkich moich znajomych, których dawno już nie widziałam, cieszy mnie ten widok.

Ludzie to zwierzęta muszą żyć w stadzie xdd Nie przejmuję się tym, że załapię jakieś jedynki, słabe oceny bo ważniejsze jest dla mnie spędzanie czasu z przyjaciółmi, nawet poznanie kogoś nowego. Co do ocen, nauczyciele powinni zluzować na te ostatnie 2 tyg a nie wymyślać sprawdziany, oni sami wiedzą, że większość się nie uczyła. Wolimy ze sobą spędzić czas a nie siedzieć przy książkach. Zdalna szkoła zabierała nam więcej czasu. Nie rozumiem osób, które narzekają i  wolały zostać w domu, a takich jest dość sporo''

''Generalnie dziwnie się czuję, nie wysypiam się kompletnie i caly czas chodzę poirytowana do szkoły, to nie jest spowodowane stresem a zwykłą niechęcią przebywania w tym miejscu tylko na miesiąc.''